PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Moje plany blogowe na 2017 r.

4 stycznia 2017 | kategoria 3 - 4 lata

Witam was serdecznie w nowym roku. 😉 Przepraszam za długą ciszę na blogu, przedłużył nam się wyjazd świąteczny (nie, jeszcze nie wróciliśmy i wciąż świętujemy) i niestety odwiedzają nas choroby typowe dla tej pory roku. Przerwa od bloga jednak pozwoliła mi zastanowić się trochę nad jego prowadzeniem, spojrzeć na niego z innej perspektywy i zastanowić się jak chcę, żeby wyglądał w przyszłości. Chciałabym wam dzisiaj o tych planach i wyobrażeniach małe co nieco opowiedzieć.


Moje Montessori Moje plany blogowe na 2017 r.


Jak możecie przeczytać również w zakładce O mnie, nie jestem po żadnych studiach związanych z pedagogiką Montessori i nie mam ukończonego żadnego kursu związanego z metodą Montessori. Jestem czystym pasjonatem – amatorem. Wiedzę na początku czerpałam głównie z obcojęzycznych blogów, ale po czasie i wraz z moją wzrastającą fascynacją metodą Montessori zaczęłam budować swoją małą biblioteczkę montessoriańską, która obecnie liczy już sporo pozycji. W większości są to książki autorstwa samej Marii Montessori i to w różnych wersjach językowych, włącznie z oryginałem w języku włoskim. Teraz, kiedy S. skończył już 3 latka, zaczyna się już trochę inny etap i czuję potrzebę kolejnych lektur związanych np. z edukacją językową, geografią itp.

Pedagogika Montessori nie jest czymś, w czym spełniam się zawodowo. Jest to moja pasja, hobby. Chciałabym, żeby ten blog był bardzo przyjaznym miejscem dla osób, które szukają informacji, wiedzy na temat metody Montessori na poziomie amatorskim. 😉 Miejscem rozmów, inspiracji i też wsparcia (dlatego że czasami ciężko jest robić rzeczy inaczej i bardzo ważna jest grupa wsparcia czy społeczność osób myślących podobnie nawet gdy dzielą nas z nimi setki kilometrów – jakby coś to piszcie śmiało 😉 ).



Chcąc stopniowo spełniać moją wizję oto moje (trochę śmiałe i ambitne) plany blogowe na ten rozpoczynający się rok:

• Nasza praca codzienna

Chcę kontynuwać wpisy na temat naszej pracy codziennej. Są to wpisy z kategorii podzielonych według wieku (2 – 2,5 roku, 2,5 – 3 lata itp.) . S. niedawno skończył 3 latka i wiele rzeczy się zmienia. Trudno mi jest przewidzieć do przodu, co i jak będzie wyglądało, ale na razie największym zainteresowaniem cieszy się przyroda (głównie rośliny ale również zwierzęta), geografia oraz kosmos. Zaczynamy wprowadzać typowe pomoce Montessori, a ja zastanawiam się jak je kupić czy zrobić jak najtaniej. 😉 Na razie priorytetem są globusy, mapa kontynentów oraz szorstkie litery. Aktualny zaczyna być u nas również temat Katechezy Dobrego Pasterza.



• Montessori i …

Chcę kontynuować wpisy z kategorii Montessori i … . Moją wizją było stworzyć wpisy na temat montessoriańskiego podejścia do różnych spraw – otoczenia dziecka, jego samodzielności itp. Mam w głowie wiele pomysłów (Montessori i nagrody i kary, Montessori i bajki … ) i za mało czasu. 😉



• Cytaty Marii Montessori

Kategoria Cytaty niestety od dłuższego czasu nie została poszerzona o nowy wpis. Na tej kategorii bardzo mi zależy, wpisy są jednak dosyć pracochłonne dlatego że niektóre z cytatów muszę tłumaczyć. W ostatnim czasie na moich półkach przybyły dwie nowe książki autorstwa Marii Montessori: Il bambino in famiglia (Dziecko w rodzinie) oraz The Secret of Childhood (Tajemnica dzieciństwa) i z wieloma myślami z nich będę chciała się z wami podzielić. Fascynuje mnie ten bardzo ciepły ton, którym pisane są książki Marii Montessori. Są pełnie czułości, fascynacji i też pokory przed tajemnicami, które ze sobą niosą dzieci i w nich rozwijajace się życie. Czasami czytając o metodzie Montessori można odnieść wrażenie o pewnym rodzaju surowości czy dystansie. Czytając słowa samej Marii Montessori wszystko wygląda zupełnie inaczej. Dlatego bardzo bym chciała stopniowo poszerzać tę właśnie kategorię.



• Biblioteczka Montessori

Myślę o stworzeniu nowej kategorii na temat książek o metodzie Montessori. W pojedynczych wpisach przedstawiałabym pokrótce książki, które posiadam i które przeczytałam: książki autorstwa Marii Montessori ale też książki o metodzie. Zrobiłabym taką mini recenzję: jaki jest temat książki, jakim językiem jest pisana, czy jest bardziej teoretyczna czy praktyczna oraz czy i jakim sposobem mnie osobiście pomogła, dodałabym oczywiście kilka zdjęć. (Przestrzegam tylko, że nie wszystkie książki są po polsku.) Jest to dobry pomysł? Byłoby to dla kogoś pomocne? Dajcie mi znać. 😉

IMG_20161229_145736


• Książki

W domu jesteśmy wszyscy (wraz z S.) wielbicielami książek. W tej kategorii mam też jeszcze dużo zaległości, czyli książek których nie zdążyłam jeszcze opisać na blogu. Po świętach piętrzą się nam już kolejne, czyli wpisów z kategorii Książki (Montessori friendly, oczywiście) zapowiada się sporo.



Zapraszam was również na nasz Facebook oraz Instagram, które po naszym powrocie do domu (i szybkiego Internetu!) na pewno odżyją.




Życzę wam pomyślnego początku roku, wielu montessoriańskich pomysłów i wytrwałości w ich realizacji! 🙂

Sobie życzę, żeby mi się przynajmniej część z planów wymienionych w tym wpisie udało dociągnąć do końca. Dajcie mi proszę znać, jak wam się one podobają. Jestem bardzo otwarta na wasze sugestie i opinie. W kóncu, nie chcę żeby ten blog był tylko moim dziełem, ale wspólnie tworzonym i bardzo przyjaznym miejscem.


Pozdrowienia z Bratysławy! 🙂

Screenshot from 2017-01-04 21:40:09

Save

Save

Powiązane wpisy

Komentarze

  1. Wygląda bardzo ciekawie.. Będę zaglądać. 🙂 Zainteresował mnie temat. U mnie też są plany na cały rok (zapisane co prawda tylko w zeszyciku, ale są) tylko realizacja już kuleje… oj kuleje. Mam wrażenie, że podstawa to nauczyć się ogarnąć./zorganizować samą siebie. 🙂 Oby się udało! Pozdrawiam!

    • Dokładnie tak! Organizacja to podstawa. U mnie z nią na razie kiepsko ale będę walczyć. 😉 Życzę pomyślnej realizacji wszystkich planów i pozdrawiam serdecznie! 🙂

  2. Witaj Miriam.
    U nas też od początku roku chorobowo, a koleżanka, która robi kurs Montesorri podeslala mi Twój blog i od 2 tyg niemal każda wolna chwile tu jestem. Bardzo Ci dziękuję za wszystkie ciekawe informacje. Chlone je i bardzo mi się podobaja. Zaglądam tez na strony proponowane przez Ciebie.. Jestem mama 21 mies Ani. Jestem bardzo zainteresowana literatura więc mam nadzieję, ze pojawia się takie wpisy. Poki co bardzo potrzebuje Learning Tower. Może jednak da się gdzieś kupic? Poszukam. Moja corka wciaz chce siedzieć na blacie a nie jest to bezpieczne.

    • Dziękuję Ci bardzo za miły komentarz! 🙂

      Jeśli chodzi o learning tower, spróbuj zobaczyć tutaj: http://ragawoods.pl/ . 🙂 Wiem też o różnych ciekawych podestach produkowanych na Słowacji, jeśli mieszkasz np. gdzieś niedaleko granicy i opłacała by się wysyłka, mogę Ci podesłać więcej informacji.

      Pozdrawiam ciepło i dużo zdrówka życzę! 🙂

  3. Bardzo się cieszę na takie plany bkogowe. Niezwykle lubię tu zaglądać.
    Bardzo chętnie też poczytam o literaturze fachowej na temat Montessori, ponieważ niejednokrotnie nawet wydawcy niewiele informacji zamieszczają na temat zawartości danej książki. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne wpisy.

    • Dziękuję za komentarz i bardzo się z niego cieszę! Od jutra biorę się do pracy. 😉 Pozdrawiam ciepło! 🙂

  4. Witaj Miriam,
    Bardzo się ciesze z Twoich planów blogowych, choć nie ukrywam, że chciałabym więcej rzeczy związanych z wiekiem 18-24 miesiące. Córeczka tyle ma 😉 mam nadzieję, że będziesz podsuwac pomysły dla tej kategorii wiekowej.
    A ogólnie, to zazdroszcze, że masz taką pasje i się w niej spełniasz. Ja od porodu, poza dzieckiem nie mogę sobie znaleźć zainteresowań, a w pracy też już się nie spełniam 🙁

    Kolejna sprawa…Kobieto powiedz mi jak się nauczyłas kilku języków? 😉

    Wszystkiegonajlepszego w Nowym Roku 🙂

    Pozdrawiam, Marta

    • Dziękuję bardzo! 🙂 Też Ci życzę wszystkiego najlepszego, żebyś w Nowym Roku znalazła pasję, która Cię wciągnie (ja jej długo szukałam 😉 ). Będę pamiętać o kategorii wiekowej 18 – 24 choć szczerze mówiąc, człowiek (przynajmniej ja) w przerażającym tempie zapomina, jak to wszystko wyglądało rok czy dwa lata temu. 😉

      Jeśli chodzi o te języki, ciągną się one za mną już latami. Tak na poważnie zaczęło się w dwujęzycznym włoskim liceum, kontynuowało na studiach we Włoszech no i do tego wszystkiego doszedł jeszcze mąż obcokrajowiec. 😉 Przyznam się, że języki obce są dla mnie większą pasją niż jest Montessori i wieczorami, jak nie siedzę na blogu, siedzę na https://www.duolingo.com/. 😉

      Pozdrawiam ciepło!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *