PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Materiały i aktywności Montessori – jakie cechy powinny mieć?

27 sierpnia 2018 | kategoria 18 - 24 miesiące, 2 - 2,5 roku, 2,5 - 3 lata, 3 - 4 lata, 4 - 5 lat

Kliknęłam sobie ostatnio na Instagramie w różne hashtagi związane z Montessori, między innymi na hashtag #montessoriactivity. Uderzyło mnie, jak wiele z tych aktywności czy pomocy i materiałów widocznych na zdjęciach miało niewiele wspólnego z cechami, które powinny takie pomoce zawierać. Nie wszystkie aktywności, które wyglądają na kreatywne czy edukacyjne można nazwać mianem Montessori. Dlaczego? Jakie cechy powinny zawierać pomoce, materiały czy aktywności montessoriańskie?

 

 

Oto one:

1. Izolacja bodźca

Myślę, że izolacja bodźca jest cechą zarazem najważniejszą jak i najbardziej pomijaną. Co ona właściwie oznacza? Oznacza, że każdy materiał czy każda pomoc powinna koncentrować się na kształtowaniu jednej umiejętności, na pojedynczym zadaniu, które powinna prezentować w jasny i zrozumiały sposób bez zbędnych rozproszeń. Podając przykład: na pewno kojarzycie jedną z najbardziej znanych pomocy montessoriańskich – różową wieżę. Dlaczego jest różowa? Właściwie nie do końca o ten kolor chodzi, ważniejsze jest to, że jest jednokolorowa. Służy ona do pokazania dziecku co to znaczy mały, duży, mniejszy, większy, poznaje te pojęcia bardzo dokładnie, dotykając, porządkując, układając jej elementy. Oprócz tego, że pozwala dziecku na zmysłowe poznawanie tych pojęć (nudno to brzmi tak ubrane w słowa, ale na przykład próby złapania jedną rączką malutkiego klocka 1x1cm a później tego największego 10x10cm są bardzo ciekawe i dają dziecku bardzo konkretne doświadczenia!), pozwala mu również na pełną koncentrację nad nimi nie rozpraszając go zbędnymi bodźcami. Wieża jest cała różowa, klocki różnią się jedynie wielkością – nie są różnokolorowe, nie mają obrazków, różnych faktur, nie wydają dźwięków ani nie świecą. Ograniczają bodźce i koncentrują się na pojedynczej właściwości (oczywiście różową wieżę można używać na różne sposoby, ale wciąż pozostaje taka sama, jednokolorowa i ograniczająca bodźce). Dlatego na przykład takie wieże, czasami nazywane mianem Montessori, z samą metodą mają niewiele wspólnego.


 

 

Każdy przedmiot, który chcemy wykorzystać w kształceniu zmysłów, posiada wiele rozmaitych właściwości, takich jak waga, faktura, kolor, kształt, rozmiary itd. Co zatem powinniśmy zrobić, aby seria podkreślała jedną jedyną właściwość? Spośród wielu cech przedmiotu należy wyodrębnić tylko tę jedną. Trudność tę da się przezwyciężyć, tworząc serię, a w jej ramach stopniowanie: trzeba przygotować przedmioty identyczne we wszystkich z wyjątkiem jednej zmiennej cechy.

Jeśli chcemy przygotować przedmioty, które służą np. do rozróżniania kolorów, należy wykonać je z tego samego materiału, w takim samym kształcie i o takich samych wymiarac, a różnić się powinny jedynie kolorem. A jeśli trzeba wykonać zestaw przedmiotów służących do ukazania dźwięków skali muzycznej, muszą one wyglądać absolutnie identycznie, tak jak np. używane w naszym systemie dzwonki. Wszystkie mają tę samą formę i wielkość i stoją na takich samych podstawkach, lecz dopiero kiedy uderza się w nie małym młoteczkiem, okazuje się, że wydają różne dźwięki, które są jedyną postrzegalną przez zmysły różnicą.

Maria Montessori, Odkrycie dziecka, s. 93

 


Moje Montessori Edukacja Montessori matematyka


 

2. Stopniowanie trudności

Pomoce Montessori powinny pozwalać również na stopniowanie trudności. Nie są one stworzone do jednorazowego, lecz do wielokrotnego używania. Powtarzanie czynności pozwala dziecku na pełną koncentrację oraz doskonalenie się w danej czynności. Kiedy dziecko ją opanuje, można mu podwyższyć trudność wykonywanego zadania, rzucić mu kolejne wyzwanie pomagając mu w rozwijaniu jego umiejętności.

Dobrze, ale co to oznacza w praktyce? Na przykład: znacie pomoc Montessori cylindry do osadzania? Składają się one z czterech tzw. bloków. Nie oznacza to jednak, że dziecko dostaje je wszystkie na raz. Na początek dostaje jeden blok, później kolejny aż powoli będzie gotowe do pracy ze wszystkimi czterema blokami, a to nawet z zawiązanymi oczami. Inny przykład: pracując z szorstkimi literami, dziecko nie poznaje od razu wszystkich 32 liter, poznaje je stopniowo, zaczynając np. od trzech, później dodając kolejne. To samo można powiedzieć również o ćwiczeniach życia praktycznego: ucząc się np. zapinać guziki, zaczyna się od dużych guzików, które najłatwiej zapiąć, przechodząc do coraz mniejszych.

 

 

3. Aktywność

Bardzo ważna sprawa. Materiały powinny zachęcać dziecko do aktywnej pracy.

 

Moje Montessori Nauka zegara


 

Żeby jakaś rzecz stała się interesująca, nie wystarczy, że jest ona interesująca sama w sobie, lecz musi być dostosowana do aktywności ruchowej dziecka. Trzeba mu udostępnić np. małe przedmioty do przekładania; ruch rąk zatrzymuje dziecko przy tym zajęciu bardziej niż same przekładane rzeczy. Może je wielokrotnie zestawiać i rozstawiać, rozrzucać i na nowo porządkować, dzięki czemu zajęcie trwa przez dłuższy czas. Wspaniała zabawka, atrakcyjny widok, ciekawe opowiadanie niewątpliwie mogą skierować na siebie uwagę dziecka, ale kiedy wolno mu tylko patrzeć, tylko słuchać i tylko dotknąć, zainteresowanie to jest powierzchowne i przechodzi z jednego przedmiotu na drugi. Tak więc otoczenie w całości musi być tak zbudowane, by dziecko mogło w nim działać, rozwinąć swą aktywność.

Maria Montessori, Odkrycie dziecka, s. 95


 

Moje Montessori Układanka pory roku czytanie

 

 

4. Estetyka

Wszystkie pomoce, tak samo jak i całe otoczenie dziecka, powinny być piękne. Powinny kształtować jego gust i poczucie piękna, ale powinny również zapraszać go do pracy i do zainteresowania się nimi.

 

 

Nie tylko materiał do kształcenia zmysłów, lecz także całe otoczenie przygotowane jest tak, by zachęcać dzieci, dokładnie tak samo, jak w naturze kolorowe płatki kwiatów przyciągają owady, które mają wyssać ukryty w nich nektar. Obchodź się ze mną troskliwie – mówią jasne, błyszczące stoliki. Nie pozwól, bym stała tak bezczynnie – proszą małe miotełki o trzonkach pomalowanych w kwiatki. Zanurz tutaj swoje rączki – zapraszają gotowe do użycia czyste i gotoww miski, zaopatrzone w kawałek mydła i szczoteczkę.

Maria Montessori, Odkrycie dziecka, s. 95


 

Moje Montessori Pokój kwiaty

 

Moje Montessori Książki książki książki ;)


 

5. Kontrola błędu

Praca z materiałami i pomocami montessoriańskimi pozwala na samodzielną kontrolę błędu przez dziecko. Po wykonaniu zadania samo jest w stanie sprawdzić, czy wszystko wykonało poprawnie czy jednak coś jest nie tak. Kontrola błędu może przybierać różne formy: w cylindrach do osadzania cylindry nie będa pasować, w pracy z kartami dziecko ma do dyspozycji również karty kontrolne.

 

Moje Montessori Praca z Montessori mapą kontynentów

 

Jednak nie chodzi tylko o materiały:

 

Nie tylko przedmioty do kształcenia zmysłów i materiały dydaktyczne, ale wszystko w otoczeniu dziecka jest tak przygotowane, że kontrola błędów przychodzi z łatwością. Wszystkie przedmioty – począwszy od mebli, a skończywszy na materiałach rozwojowych – pozwalają zdemaskować błąd, a ich ostrzegawczy głos nie może ujść naszej uwagi.

Jasne kolory i połysk uwidaczniają plamy, a meble są na tyle lekkie, że zdradzają niedoskonałość i niezdarność poruszeń, upadając i przewracając się albo wywołując hałas, kiedy szura się nim po podłodze. W ten sposób otoczenie staje się surowym wychowawcą i zawsze czujnym strażnikiem. Dziecko odczuwa jego ostrzeżenia tak, jakby stało wobec niego zupełnie samo – oko w oko z bezosobowym nauczycielem.

Maria Montessori, Odkrycie dziecka, s. 95

 


Bardzo ciekawie mi się czyta te słowa – teraz, kiedy z łatwością dostępne są różne wynalazki jak kubki niekapki czy miseczki, z których nie sa się nic wysypać. Postrzeganie otoczenia dziecka jako miejsca, w którym może swobodnie działać i próbować samodzielnie wykonywać przeróżne czynności a ono samo będzie w stanie dostrzeć swoje błędy i sukcesywnie próbować je naprawiać – to jest trochę inne spojrzenie na sprawę: patrząc oczami dziecka a nie wygodą dorosłego.


 

 

6. Ograniczenie

Ograniczenie rozumiane w dwóch aspektach: ograniczenie dostępności – czyli zasada, że z każdej pomocy czy zestawu dostępny jest tylko jeden egzemplarz (zasada ważna raczej w przedszkolu niż w domu) oraz ograniczenie bodźców – dziecko nie potzrebuje wszystkich materiałów rozwojowych. Potrzebuje materiały, które są dostosowane do jego wieku i zainteresowań, które go pogiągają i pomagają mu rozwijać jego pasje i zaspokajać jego ciekawość. Nie musi (i nie powinien!) być ich pełen pokój.

 

 

Niesłusznie sądzi się, że najlepiej może się rozwijać dziecko mające jak najwięcej zabawek i środków pomocniczych. Wręcz przeciwnie, nieuporządkowana mnogość przedmiotów na nowo obciąża duszę chaosem i przygnębia ją poczuciem zniechęcenia.

Maria Montessori, Odkrycie dziecka, s. 96

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *