PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Kitchen helper – kilka słów o naszym doświadczeniu

1 marca 2018 | kategoria 18 - 24 miesiące, 2 - 2,5 roku, 2,5 - 3 lata, 3 - 4 lata, Przestrzenie, Życie praktyczne

Zapewne znacie pojęcie kitchen helper czy learning tower. Jest to rodzaj podestu, który pomaga dziecku uczestniczyć w pracach kuchennych, pozwala mu wygodnie stać wyżej, dowidzieć i dosięgnąć na wszystko, co dzieje się na blacie kuchennym. Kiedyś (już w sumie kilka lat temu) pisałam wpis na ten temat: były to początki z naszym podestem (czy wieżą, jak go S. nazywa 😉 ). Dzisiaj już upłynął kawał czasu od kiedy zaczęliśmy go używać i wciąż go używamy. Może przydadzą wam się moje doświadczenia i postrzeżenia: czy w ogóle jest potrzebny, od kiedy zacząć go używać czy na co zwracać uwagę przy jego wyborze.

Moje Montessori Kitchen helper 2


Czy tego typu podest w ogóle jest potrzebny?

To zależy. Zależy kogo o to zapytacie. Myślę, że u nas jest to wciąż mało znany mebel i szczerze mówiąc nie mieliśmy u nas gości, którzy nie byliby zdziwieni tą konstrukcją w naszej kuchni. Może wciąż niewiele osób ma z nim doświadczenie i po prostu powiedzą wam, że spokojnie obejdziecie się bez niego. I obejdziecie, nie jest on zapewne niezbędnym elementem wyposażenia każdego domu z dzieckiem powyżej roczku, ale jest (przynajmniej dla mnie był) niesamowitym ułatwieniem życia każdego członka rodziny i dużym krokiem w kierunku samodzielności (kiedy dziecko nauczy się jeszcze wchodzić i wychodzić, to już w ogóle jest samodzielność do kwadratu 😉 ). Dziecko, pracując na nim, nie musi skupiać się na utrzymaniu równowagi na krześle, ale może w pełni skoncentrować się nad swoją pracą. Dodatkowo ja byłam bardziej spokojna, że S. stoi stabilnie i wszyscy byli zadowoleni.

Tego typu mebel ma oczywiście swoje minusy: jednym z nich są jego gabaryty. My mamy dosyć sporą kuchnię, czyli nam to nie przeszkadzało, ale w mniejszej kuchni może to być problem. Dostępne są obecnie nawet wersje składane, które mogą okazać się rozwiązaniem.




Od kiedy można go zacząć używać?

My zaczęliśmy kiedy S. miał 18 miesięcy (dla tych co nie wiedzą, to S. ma obecnie ponad 4 lata, czyli mamy już spore doświadczenie!). Teraz myślę, że mogliśmy zacząć już dużo wcześniej, około roku. S. zawsze lubił oglądać co się dzieje w kuchni i taki podest, na którym mógłby bezpiecznie stać obok mnie podczas gdy ja przygotowywałam coś do jedzienia, byłby dużą pomocą.



Jak długo można go używać?

S. ma ponad 4 lata i wciąż go używamy. Na pewno nie jest teraz już niezbędny, ale S. go po prostu na tyle polubił, że nie chce się go jeszcze pozbyć. Myślę, że to wszystko dzięki temu, że w naszym podeście można regulować wysokość i dostosować go tak, żeby się z niego cały czas wygodnie korzystało. Choć uważam, że najważniejszą rolę pełnił pomiędzy początkiem jego używania (18 miesięcy) i powiedzmy trzecimi urodzinami.

Moje Montessori Kitchen Helper 5


Jakiego podestu my używamy?

Pisałam o nim kiedyś dawno tutaj. Kiedy S. był mniejszy, nie było na polskim rynku takiego wyboru jak teraz. Szczerze mówiąc, to chyba w ogóle tego typu podest nie był dostępny. Sprowadzanie go zzagranicy było bardzo kosztowne. Mój mąż jest dosyć zręczny w pracach z drewnem i zdecydował się sam go zrobić według tego projektu.



Jak oceniam go po ponad 2,5 roku używania?

Myślę, że była to jedna z najbardziej trafionych inwestycji. O niczym innym: zabawce, książce czy meblu (no może z wyjątkiem Danchaira) nie mogę powiedzieć, że była używana codziennie przez tak długi czas. S. spędził na nim tyle godzin, że trudno je policzyć. Nie ma wątpliwości, że byśmy się na niego zdecydowali ponownie. I to na ten sam model. 😉


Moje Montessori Kitchen helper

Moje Montessori Kitchen helper 1



Teraz kilka praktycznych porad. Kiedy już jesteście zdecydowani na kupno kitchen helpera, pozostaje wybrać model. Oto kilka rzeczy na które, według mojego doświadczenia, powinniście zwrócić uwagę wybierając go:

• Bezpieczeństwo

Czy podest jest stabilny? Jakie ma ułożenie desek bocznych? Spotkałam się z podestem, w którym szczebelki boczne były poziome: taka drabinka zachęcająca dziecko do wspinania się po niej, co chyba w kuchni nie jest pożądane. Warto zwrócić uwagę na grubość nóg podestu i na to, czy mają one zabezpieczenia boczne (kiedy dziecko zawiesi się na jeden bok podestu, czy podest się nie przechyli?) Jaka jest wysokość podestu? W mojej osobistej opinii podest powinien być wysoki minimalnie tak samo jak blat kuchenny (nasz jest ciut wyższy), sięga on wtedy zawsze powyżej pasa dziecka, które w takim układzie raczej nie powinno się tak łatwo przechylić przez barierkę boczną.

Moje Montessori Kitchen helper 6


• Materiał i trwałość koloru

Taki podest powinien być raczej masywny. S. czasami na nim tańczył, zdarzyło mu się mocniej skoczyć, trudno przewidzieć, co dziecko wymyśli. Stabilność to podstawa. Nasz podest jest sosnowy, przeżył do tej pory wszystko bez uszczerbku. Inną sprawą jest rodzaj lakieru. Kuchnia, wiadomo, jest miejscem gdzie pracuje się z wodą która lubi się wylać i jedzeniem które lubi brudzić. Dlatego raczej wam nie polecam podestów nielakierowanych. Podest często moczy się i brudzi, warto żeby był zabezpieczony farbą odporną na wodę.


• Regulacja wysokości

Myśle, że bardzo ważna sprawa. Żeby dziecku wygodnie się z niego korzystało, warto wybrać podest w którym można ustawić wysokość w zależności od wzrostu dziecka. Ja się bardzo cieszę, że wybraliśmy właśnie model z regulacją wysokości: dlatego mogliśmy używać go tak długo. Chyba najtańsza i najszybsza wersja kitchen helpera – z podestu IKEA Bekvam – tej możliwości nie posiada. Zwróćcie na to uwagę i zastanówcie się, czy wam to nie przeszkadza.


Moje Montessori Nasza learning tower



• Rozmiary i możliwość składania

Większość tego typu podestów jest spora gabarytowo. Zastanówcie się jak funkcjonowało by to w waszej kuchni. Miałby miejsce, w którym mógł by stać w czasie nieużytkowania czy bardzo by przeszkadzał? (Istnieją też podesty dla dwójki dzieci, wtedy to dopiero trzeba mieć dużą kuchnię!)

Istnieją również kitchen helpery, które posiadają możliwość ich składania. Niektóre nawet składając się w ten sposób, że tworzą stolik z krzesełkiem. Jest to może opcja do rozważenia w przypadku małych kuchni. Zastanówcie się jednak nad tym, czy sposób składania nie wpływa na jego bezpieczeństwo (nie mówię, że tak jest, ale spotkałam się z jednym takim podestem, który wydawał mi się mało stabilny).


• Wspieranie samodzielności

Oprócz tego, że podest umożliwia dziecku uczestniczyć w pracach w kuchni, warto żeby również wspierał samodzielność dziecka w korzystaniu z niego. Przy wyborze podestu zastanówcie się, czy dziecko będzie mogło samodzielnie na niego wejść i z niego zejść.


• Izolacja bodźca

Tak, jedna z kluczowych montessoriańskich zasad znajdzie zastosowanie również tutaj. Widziałam już podesty z liczydłem czy tablicą kredową na bocznych ścianach – czyli rzeczami, które mogą dziecko rozpraszać przy pracy. Ja osobiście bym takiego rodzaju podestu nie wybrała. Zastanówcie się, jakiemu celu ma podest u was służyć.


Moje Montessori Kitchen helper 4


Jak już pisałam powyżej, dla nas jest to niezastąpiony mebel i napewno zdecydowalibyśmy się na niego ponownie. Jeśli macie do mnie jakiekolwek inne pytania, na które nie znaleźliście odpowiedzi w tym wpisie, pytajcie śmiało w komentarzach. 🙂



PS: W Polsce można już tego typu podest kupić u różnych sprzedawców. Specjalnie nie dodawałam linków i nie wymieniałam żadnego z nich, zapewne można ich znaleźć poprzez wyszukiwarkę. 🙂

PS1: Zawsze dbajcie o bezpieczeństwo i nadzorujcie dziecko. Pamiętajcie, że korzystając z tego typu podestu dziecko ma dostęp do blatu kuchennego czy niektórych szafek. Zabezpieczcie otoczenie, przesuńcie na niedostępne dla dziecka miejsce niebezpieczne przedmioty takie jak leki, detergenty czy duże noże.

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *