PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Wielkie odkrycie Bubal

12 lipca 2018 | kategoria 4 - 5 lat, Książki

S.ostatnio najbardziej uwielbia dwie rzeczy: matematykę i zwierzęta gospodarskie. Jego ulubioną grą jest Superfarmer z wieloma zwierzętami, które można przeliczać i wymieniać (idealna kombinacja!). Kiedy ostatnio byliśmy w bibliotece, chciał pożyczyć tylko książki, w któych występują owce, konie czy krowy. Podczas poszukiwań znaleźliśmy prześwietną książkę, która szybko stała się jego najbardziej ulubioną i którą czytamy kilka razy na dzień. W większości nie lubię robić wpisy o pojedynczych książkach, ale dzisiaj zrobię kolejny wyjątek i opowiem wam o Wielkim odkryciu Bubal.


Moje Montessori Wielkie odkrycie Bubal


Ta, na pierwszy rzut oka mała i niepozorna książka, kryje w sobie wszystko, co fascynuje naszego czterolatka: samodzielne rozwiązywanie problemów, kreatywne myślenie, dużą dozę matematyki no i… owieczki! Ale zacznijmy od początku.

Główną bohaterką książki jest dziewczynka o imieniu Bubal, żyjąca bardzo dawno temu, bo jeszcze w czasach ludzi pierwotnych. Pewnego dnia jej ojciec wraz ze starszym bratem wybrali się na długie polowanie i opiekę nad ich stadem owiec, które zawsze doglądał właśnie starszy brat, powierzyli Bubal. Bubal cieszyła się z tego zadania, jednak nie wszystko poszło według planów. Kiedy wieczór wróciła z pastwiska, była pewna że wszystkie jej owieczki wróciły razem z nią. A jednak w pewnym momencie usłyszała smutne beczenie. Wybiegła na zewnątrz i znalazła jedną zagubioną owieczkę! A potem następną! Nie wiedziała jednak, ile owieczek jej się zgubiło dlatego że… nikt nie wynalazł jeszcze liczb!


Moje Montessori Wielkie odkrycie Bubal

 

I tu zaczyna się fascynująca historia: brat z ojcem nie wracają jeszcze z polowania, Bubal musi sobie sama poradzić z wypasaniem owiec. Ale za nic w świecie nie chce, żeby zgubiła się kolejna owieczka. W trakcie prawie całej książki obmyśla kolejne sposoby, które ułatwiłyby jej to trudne zadanie.

 

Moje Montessori Wielkie odkrycie Bubal

 

Najpierw postanawia wypuszczać owce pojednyczo, żeby łatwo mogła sprawdzić czy wracają. To rozwiązanie okazało się jedna k za wolne. Potem zastanawia się nad wypuszczaniem je parami. Aż dochodzi do ciekawego wniosku:

 

Moje Montessori Wielkie odkrycie Bubal

 

Moje Montessori Wielkie odkrycie Bubal

 

Ale jak mówi cytat: ponieważ, oprócz bawienia się z owieczkami, najwięszą przyjemność sprawiało jej myślenie, nie tylko na tym pozostała.

 

Moje Montessori Wielkie odkrycie Bubal

 

Kiedy już historia Bubal w wypasaniem owiec szczęśliwie się zakończyła, okazuje się, że jesteśmy wraz z grupką dzieci w muzeum, które powstało w jaskini, w której mieszkała Bubal i w której pozostały po niej jej znaki na śnianach. Dzieci rozmawiają nie tylko o tym, jak sprytnie poradziła sobie Bubal, ale przemyślują również jak oni sami poradziliby sobie w jej sytuacji.


Moje Montessori Wielkie odkrycie Bubal


Moje Montessori Wielkie odkrycie Bubal


Moje Montessori Wielkie odkrycie Bubal

 

 

Oprócz ciekawej historii, pięknych ilustracji i wartości edukacyjnej dla każdego dziecka zafascynowanego liczbami, ta książka wnosi również coś więcej. Jest świetnym początkiem do rozmów o tym, co było przed nami. O tym, jak wielką drogę przeszła ludzkość do tego co mamy obecnie. O tym, z jakimi problemami spotykali się ludzie i jakie myślenie, spryt i cierpliwość w rozwiązywaniu problemów były im potrzebne. O tym, jak my korzystamy z tego, co osiągneły generacje przed nami i jak my dokładamy do tego kolejne, nasze osiągnięcia. Oj, była to bardzo ciekawa rozmowa. A książkę wam serdecznie polecamy!

 

 

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *