PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Sophie’s squash

16 lutego 2017 | kategoria 3 - 4 lata, Książki

Wwiększości nie piszę na blogu o książkach, które nie zostały przetłumaczone na język polski, ale dzisiaj zrobię wyjątek. Zrobię wyjątek dla jednej z najpiękniejszych książek dziecięcych jakie mieliśmy do tej pory okazję czytać: Sophie’s Squash autorstwa Pat Zietlow Miller oraz Anne Wilsdorf (my posiadamy jej wersję słowacką pt. Sofia a tekvička 😉 ).

 

Moje Montessori Sophie's squash

 

Jest to historia dziewczynki o imieniu Sofia, która pewnego razu podczas zakupów na targu wybrała sobie kabaczek. Jej rodzice chcieli go ugotować na kolację, jednak Sofia miała co do niego zupełnie inne plany. Był duży w sam raz do tego, żeby nosić go na rękach czy bujać na kolanach. Po powrocie do domu Sofia narysowała mu oczka oraz buzię i od tego momentu stał się jej najlepszym przyjacielem.

Moje Montessori Sophie's squash1


Chodzili razem wszędzie: do biblioteki, na spacery po ogrodzie czy na targ, żeby pozdrowić inne kabaczki. Rodzice zaczęli się już martwić tą nietypową przyjaźnią i próbowali Sofii znaleźć inną zabawkę do przytulania. Ale nic z tego, Sofia i jej kabaczek byli nierozłączni.

 

Moje Montessori Sophie's squash3

 

Moje Montessori Sophie's squash2

 

Zbliżała się jednak jesień i na kabaczku pojawiły się dziwne brązowe plamy. No i też dzieci w bibliotece zaczęły dziwnie patrzyć na Sofię i jej trochę psujący się już kabaczek. Chyba wszyscy wiemy, co dzieje się z kabaczkami późną jesienią, a Sofia sobie z tym, że jej najlepszy przyjaciel nie będzie tu z nią na zawsze, musi poradzić…

 

Moje Montessori Sophie's squash4

 

Zakończenia wam oczywiście nie zdradzę (jest to wciągająca lektura nawet dla dorosłych! :) ), ale powiem wam, że wszystko dobrze się skończy i żadna, nawet bardzo wrażliwa dusza, przy tej lekturze nie ucierpi.

 

I wiecie, co mnie w tej opowieści ujęło najbardziej? Że jest to prawdziwa historia o córce autorki Pat Zietlow Miller, która w dzieciństwie przyjaźniła się z… kabaczkiem. 😉


PS: Istnieje też kolejna część opowieści pt. Sophie’s Squash go to school.

Zapisz

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *