PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Ruchomy alfabet DIY

22 marca 2018 | kategoria 3 - 4 lata

Bardzo lubię pomoce Montessori. Są piękne, bardzo przemyślane, każdy element w nich użyty ma swój sens. Aż chciałoby się mieć je w domu wszystkie, albo chociaż większość z nich, ale z powodu ich ceny jest to raczej niemożliwe. Przynajmniej w naszym przypadku. Nie ma się co załamywać, próbujemy działać z tym co mamy czy obmyślać pomoce domowej roboty. Dziś chciałabym pokazać wam naszą domową wersję ruchomego alfabetu.

Pisałam o nim już kiedyś, ale teraz jest wszystko jak ma być: litery wraz z estetycznym i również bardzo praktycznym pudełkiem do ich przechowywania. Oto on:


IMG_20180309_135428_407


Oryginalny ruchomy alfabet kosztuje około 250 zł. Koszt produkcji naszej domowej DIY wersji zamknął się w 50 zł.


Jak to zrobić?

Podoba wam się? Chcielibyście może sobie zrobić taki sam? Oto czego będziecie potrzebować do jego stworzenia:

plik z kartami literek

kolorową drukarkę

laminarkę i folie do laminowania (ja używam folie o grubości 100 mic)

drewniane pudełko z 32 przegródkami (ja kupowałam tutaj, ale musiałam go trochę dostosować do potrzeb, tego typu pojemników można poszukać również w sklepach z galanterią drewnianą czy produktami do decoupage)


Moje Montessori Ruchomy alfabet DIY 2


Jeśli macie pudełko z odpowiednią ilością przegródek, wystarczy tylko wydrukować i zalaminować literki i wszystko jest gotowe. Karty literek mają 8×6 cm, ale możecie je oczywiście też troszkę przyciąć w zależności od rozmiarów przegródek.

Jeśli macie takie samo pudełko jak ja, będą potrzebne małe zmiany. Pudełko, które ja kupiłam miało tylko 28 przegródek – musiałam przyciąć kilka małych kawałków drewna i przedzielić nimi cztery przegródki na pół tworząc ich łącznie 32. Kolejnym problemem był rozmiar niektórych przegródek – były za duże, karty wpadały w nie w całości i bardzo trudno się je wyjmowało. Trzeba było włożyć kolejne (tym razem trochę mniejsze) kawałeczki drewna do dużych przegródek. Ich zadaniem jest przytrzymywanie kart pod kątem, teraz da je się łątwo wyjąć i całość wygląda estetycznie dlatego że wszystkie karty ułożone są tak samo.

Na tym zdjęciu dokładnie widać włożone kawałki drewna (są trochę ciemniejsze niż pudełko):


Moje Montessori Ruchomy alfabet DIY 3

 

Kilka uwag

• Ilość liter

Ile sztuk powinno być z każdej litery? Duży ruchomy alfabet ma po 18 sztuk samogłosek i 12 sztuk spółgłosek (ja na razie aż tylu nie zrobiłam). Plusem drukowanych kart jest możliwość wydrukowania tylu sztuk ilu chcecie – wszystko możecie dostosować do waszych potrzeb.

• Łączenia

Idealnie byłoby jakby litery się łaczyły. Nie wiem, może spróbuję je przyciąć, żeby nie miały tyle białej przestrzeni po bokach. Na razie dobrze nam się pracuje z takimi jakie są teraz. Już nie mam siły więcej o tym myśleć. 😉 Ale czy taki alfabet jak poniżej nie wygląda pięknie?


#montessoritraining #montessoritrainingtidbits

A post shared by a Midwest Montessori family (@midwestmontessori) on


• Ułożenie liter

Muszę jeszcze opracować idealnie rozłożenie liter – czyli która gdzie powinna być ułożona. Jedną rzecz wiem na pewno: nic w pomocach Montessori nie jest przypadkowe, każdy ich element jest przemyślany i jest w nim pewien zamiar. Myślę, że w alfabecie ruchomym też tak jest. Kiedy oglądałam zdjęcie oryginalnego ruchomego alfabetu, zwróciłam uwagę właśnie na ułożenie liter: litery o podobnym kształcie (l, ł, t) są ułożone obok siebie. Myślę, że takie ich ułożenie sprzyja lepszemu ich rozróżnianiu i zwracaniu przez dziecko uwagi na ich dokładny kształt i elementy, które je odróżniają. Ale to są tylko moje domysły, muszę się dokształcić. 😉


Dlaczego piszę też o moich wątpliwościach i domysłach? Nie chcę, żebyście odnieśli wrażenie, że kiedy coś robię wszystko jest dla mnie jasne i łatwe do zrobienia. Zastanawiam się nad różnymi rzeczami, powątpiewam, błądzę, próbuję, szukam informacji których trudno jest znaleźć. Nie zawsze wszystko idzie według planu. Na przykład ostatnio zabrakło nam liter i również miejsca na podkładce. Nie ma jednak złego co by na dobre nie wyszło: kiedy zabrakło nam w alfabecie liter a oraz k, S. szybko zaczął obmyślać słowa, których nie uda nam się bez nich ułożyć. Najpierw tych, które zawierają tylko literę k, później tych, które zawierają k i również a. Wyobrażcie sobie jego radość, kiedy wymyślił słowo klamka! 😉 I tym sposobem z trochę nieudanego ćwiczenia stała się świetna praca z analizą dźwięków.

Oto takie zupełnie realistyczne, niepozowane zdjęcie S. pracy (tak, zabrakło a, dlatego są żyrafy):


Moje Montessori Ruchomy alfabet DIY 5


Jak pracować z ruchomym alfabetem?

Świetne wpisy w tym temacie znajdziecie na blogu Edukacja domowa Montessori: o wprowadzaniu ruchomego alfabetu, budowaniu krótkich wyrazów fonetycznych czy budowaniu dłuższych wyrazów fonetycznych.

Jeśli chodzi o nas, S. ma obecnie coś ponad 4 lata i buduje krótkie i dłuższe wyrazy fonetyczne. Zdarza się, że chce ułożyć też krótkie zdania (np. tytuł jego ulubionej piosenki Miała baba koguta 😀 ). Myślę, że ruchomy alfabet to pomoc, która przyda się przez naprawdę długi okres czasu.

Moje Montessori Ruchomy alfabet DIY 1

Moje Montessori Ruchomy alfabet DIY


Inne pomysły na ruchomy alfabet

•   Jak już wspomniałam, można kupić oryginalny ruchomy alfabet, np tutaj. Litery w nim nie są drewniane, tylko z tworzywa sztucznego (całość nie jest taka ciężka jak byłaby z drewna i dziecku łatwiej się ją przenosi).

•   Różnego rodzaju drewniane alfabety wraz z pudełkiem można zamówić na stronie GrawPro. Są w kilku wersjach kolorystycznych, również w kolorystyce montessoriańskiej.

•   Ciekawym pomysłem mogą być też literki magnetyczne, również w kolorystyce Montessori.

•   Jeśli lubicie DIY rozwiązania, zaglądnijcie również na bloga Projekt Człowiek na pomysł stworzenia ruchomego alfabetu z folii PCV.

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Komentarze

  1. Jak zwykle jestem zachwycona twoimi propozycjami DIY pomocy Montessori. Jak sama zauważyłaś, ceny oryginałów potrafią zwalić z nóg 😉 a na domowy użytek te są wręcz idealne! I w dodatku tak pięknie zrobione… Cudo! Co prawda przed nami jeszcze troszkę czasu zanim zacznę ich potrzebować (mam w domu ruchliwego dwulatka), ale gdy przyjdzie czas na pewno z nich skorzystam :) Tymczasem pozdrawiam Cię ciepło :*

    • Dziękuję Ci za miłe słowa i również pozdrawiam ciepło! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *