PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Nasze ulubione „Montessori friendly” książki, w których bohaterami są dzieci (3+)

1 lutego 2018 | kategoria 2,5 - 3 lata, 3 - 4 lata, 4 - 5 lat, Książki

Czytanie jest jedną z bardzo istotnych części naszego dnia. Nie mówię tylko o S., ale również o całej naszej małej rodzince. Wszyscy chodzimy do biblioteki, stało się to już naszą rodzinną tradycją nawet jak musimy sporo dojeżdżać. Istnieje bardzo dużo świetnych blogów o książkach, dlatego ja nie będę o nich pisać aż tak często, chciałabym się z wami jednak podzielić z tym, co czytamy i dlaczego właśnie takie książki wybieramy. Dzisiaj chcę wam pokazać książki, w których bohaterami są dzieci – ze swoimi radościami, problemami, emocjami, strachami – po prostu dzieci. :)

Na początek chciałąbym wam wytłumaczyć o co mi chodzi używając słów Montessori friendly książki. Używam tego wyrażenia, żeby określić książki realistyczne – te, które nie zawierają elementów fantastycznych, zmyślonych. W metodzie Montessori istnieje zasada nie wprowadzania bajek z elementami nierealistycznymi dzieciom poniżej 6 lat. Jeśli interesuje was ten temat – czyli realizm, fantazja, bajki w metodzie Montessori – bardzo was zachęcam do obejrzenia tego filmiku (albo możecie zajrzeć również tutaj):




S. niedawno skończył 4 latka i wszystkie książki w tym wpisie są z kategorii wiekowej 3+. Zapraszam. 😉

 

Różności Astrid Lindgren

 

Astrid Lindgren

Astrid Lindgren zapewnie nie muszę przedstawiać. Są to książki, na których wychowywała się już niejedna generacja łącznie z tą moją. Ja z największym sentymentem wspominam serię o Emilu. S. do tej pory był najbardziej zainteresowany serią o upartej i walczącej o swoje Lotcie. Lubię praktycznie wszystko od Astrid Lindgren, piękne książki jej autorstwa możecie znaleźć w Wydawnictwie Zakamarki.


 

 

Catarina Kruusval – Jabłonka Eli

Jabłonka Eli

 

Jedna z najbardziej ukochanych przez S. książek. Prosta historia, przepiękne ilustracje, po prostu kochamy szwedzką literaturę dziecięcą! Więcej pisałam o niej tutaj.


 

 

Seria o Albercie

 

Albert

 

Albert jest świetny! Niedługie historie o chłopcu (w pierwszych częściach ma 4 lata, czyli tyle ile nasz S. teraz) i jego tacie. Proste, codzienne wydarzenia (jak Albert nie chce iść spać, jak jest smutny kiedy starsi kuzynowie nie chcą się z nim bawić, jak uwielbia majsterkować z narzędziami taty itp.) ze szczyptą humoru. W polskim tłumaczeniu dostępnych jest 15 tomów, czyli czytania nie zabraknie. 😉

 


 

Lato Stiny

Moje Montessori Lato Stiny

 

Ach, moja ukochana książka! To znaczy, S. ją też bardzo bardzo polubił (mieliśmy ją wypożyczoną z biblioteki ale i tak musieliśmy ją kupić), ale zastanawiam się, czy nie jest to w ogóle mój faworyt wśród książek dziecięcych. Uwielbiam Lenę Anderson, jej książki kupuję w ciemno (po polsku dostępna jest jeszcze Linnea w ogrodzie Moneta i Rok z Linneą z jej ilustracjami). Przy tej książce, tak jak również przy Jabłonce Eli wspomnianej powyżej, okazało się u nas, że jednak te proste i spokojne historie są najbardziej pociągające (czytaliśmy ją tyle razy, że S. nauczył się ją dosłownie na pamięć i jako trzylatek „sam” sobie ją czytał. 😉 ).


 

 

Seria Markusa Majaluomy

Markus Majaluoma

 

Kiedy tom po tomie wypożyczaliśmy z biblioteki książki autorstwa Markusa Majaluomy, pani powiedziała nam, że pożyczamy ciekawe i raczej nie bardzo popularne książki. I bardzo się dziwię! Cenię i podziwiam książki dziecięce, które nawet dorosłego potrafią rozbawić do łez. Jeśli tak jak my jesteście fanami skandynawskiego poczucia humoru (wiem, że nie każdemu odpowiada), te książki o przygodach taty z trójką dzieci i bardzo sypatycznym sąsiedzie musicie zobaczyć!

 


 

Kajtek i Miś

 

Screenshot from 2018-01-23 22:34:54

 

Przy tej książce pobiliśmy rekord. 104 strony czytania bez przerwy. S. się śmiał, zastanawiał, dopytywał o różne rzeczy i nie mógł się oderwać. Historie o Kajtku, jego Misiu i przyjaciółce Tosi – codziennie, niecodzienne, przygodowe, trudne, wesołe i smutne. Bardzo mi się podobało w tej książce to niesamowite zrozumienie psychiki dziecka, przedstawianie nawet trudnych, smutnych czy bolesnych tematów w bardzo dziecięcy sposób. Szanowanie dziecka, jego świata i uczuć – to jest to co z Kajtka i Misia najbardziej zapamiętałam. Jeśli mogę tak się wyrazić, wydaję mi się że jest to bardzo montessoriańska książka.


 

 

Książki Ulfa Starka

 

Ulf Stark

 

Jedne z najpiękniejszych książek, jakie mieliśmy. Pisałam o nich więcej tutaj.


 

 

Pobawimy się

 

Pobawimy się

 

Z Piją Lindenbaum to jest u nas trochę skomplikowana historia – ktoś jest nią bardziej zachwycony a ktoś mniej. 😉  Kiedyś miałam o niej nawet długą rozmowę z panią z biblioteki. My przeczytaliśmy większość jej książek dostępnych po polsku, choć niektóre za bardzo nie przypadły mi do gustu. Pobawimy się jest spośród nich S. najbardziej ulubiona.

 


 

 

Seria o Billy’m

 

Billy

 

Seria o Billy’m i jego emocjach – strachu (Billy i potwór) czy złości (Billy jest zły). Prawda, że ilustracje wyglądają znajomo? Ich autorem jest Matti Lepp, który ilustrował również dwie książki autorstwa Ulfa Starka. (I znowu ta Szwecja! Zauważyliście, że do tej pory wszystkie książki były szwedzkie? Oprócz serii od Markusa Majaluomy – te są fińskie! 😀 ).

 

 


Tosia i Tymek

 

Tosia i Tymek

 

Malutkie książeczki, które prawdopodobnie znajdziecie już tylko w bibliotekach. W sam raz sprawdzą się też u młodszych czytelników – są to któtsze historie (czy wierszyki) o bliźniakach Tosi i Tymkowi, którzy przeżywają razem różne przygody: idą do dentysty, opiekują się zwierzętami, lecą samolotem. S. je nawet w wieku 4 lat bardzo lubi. Na ich podstawie stworzono również serial pt. Tosia i Tymek.


 

 

Seria o Basi

 

Basia

 

Nie mogłam w tej liście nie wspomnieć o serii o Basi. Muszę jednak też przyznać, że u nas absolutnie się nie sprawdziła. Mieliśmy kilka podejść, wypożyczałam z biblioteki różne tomy ale zawsze z tym samym skutkiem – niewielkim zainteresowaniem. Ja jednak uważam, że jest to bardzo piękna i wartościowa seria. Wiecie, że istnieje nawet serial na jej podstawie?


 

 

Seria o Martusi

 

Martusia

 

Przy tych książkach zawsze mi się kręci łezka w oku! Są to najbardziej ukochane książki mojego dzieciństwa, które wciąż pamiętam i bardzo lubię (choć ja je czytałam w moim języku ojczystym – słowackim – i w słowackim tłumaczeniu Martusia miała na imię Zuzanka 😉 ). S. je nawet dosyć polubił. Jest to jednak już starsza serią książek i niektóre jej tomy trudno kupić (zawsze ratuje nas bibioteka!).


 

 

Ania i Krzyś

 

Ania i Krzyś

 

Ilustracje z tej serii akurat nie są za bardzo w moim guście, ale S. nie narzekał. 😉 Na razie przeczytaliśmy tylko jedną książkę, ale pewnie kiedyś w przyszłości będziemy kontynuować.


 

 

Julek i Julka

 

Julek i Julka

 

Julek i Julka w starym tłumaczeniu czy Jaś i Janeczka w nowym tłumaczeniu w Wydawnictwie Dwie Siostry – wciąż chodzi o tę samą holenderską klasykę z pióra Annie M. G. Schmidt. Krótkie (naprawdę krótkie) historyjki o parze przyjaciół napisane bardzo prostym językiem. Mnie osobiście się za bardzo nie spodobały, ale może macie inny gust. 😉


 

Potworne maluchy

 

Potworne maluchy

Czytaliśmy tylko tom Grubsza sprawa i temat się S. bardzo spodobał (zapchana toaleta, brud i pan hydraulik 😉 ). Ogólnie są to przygody grupy dzieci w przedszkolu i w serii ukazały się tylko dwa tomy.


 

 

Maja i jej świat

 

Maja i jej świat

 

Seria książek o dziewczynce imieniem Maja. U nas się nie przyjeły ale myślę, że są warte polecenia.


Dobre maniery

Dobre maniery

 

 

Świetna książka o przygodach rodziny Wafelków: Filipie, Lusi, ich rodziców oraz dziadków. Poprzez przygody z ich codziennego życia dowiadujemy się małe co nieco o zasadach savoir-vivre.

 

 

 

Trochę się ich uzbierało, prawda? :) Oczywiście nie kupujemy je wszystkie, budżet rodzinny by nam na to nie pozwolił, jesteśmy stałymi czytelnikami oddziału dziecięcego naszej biblioteki. Kiedy jednak odkryjemy książkę, którą S. sobie szczególnie upodobał, dołącza ona wtedy też do naszej kolekcji domowej (tak jak Jabłonka Eli czy Lato Stiny na przykład).  Do domu kupujemy jednak w większości książki, które będą interesujące również w przyszłości (mapy, atlasy, książki o zwierzętach itp.).

 

Jeśli macie jakieś fajne książki z dziecięcymi bohaterami o których nie wspomniałam, podzielcie się! Chętnie się zainspiruję. :)

 

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Komentarze

  1. Ja bardzo polecam serię o Kastorze. Co prawda Kastor jest bobrem, ale jest to seria książek z DIY dla dzieci (gotowanie, stolarka, uprawa roślin, naprawa dętki, szycie). Nigdzie indziej się z czymś takim nie spotkałam. Np. w kastor majsterkuje jest całe słownictwo z narzędzi stolarskich (duże plansze ze słówkami) – u nas wałkowane są już od roku :)

  2. Dziękuję za wpis i link do filmiku. Potwierdził mi moje dylematy odnośnie pokazywania dziecku książek pełnych fikcji. A co z mówiącymi zwierzętami?chyba tez odpadają takie książki? Dzikie kaczątko, mówiące psy czy koty? Ps. Uwielbiałam Martę i Martynkę jako dziecko :)

    • Mnie się te książki bardzo podobają. Mieliśmy kilka z nich wypożyczonych z biblioteki. A S.? Spojrzał na nie raz i się skończyło. Niemniej jednak polecam, każdemu dziecku podoba się coś innego. :)

    • Dzięki! Mam nadzieję, że się przyda! :)

  3. Do całości dorzucam jeszcze „Damą być” i „Rycerzem być” Zofii Staneckiej. Klimat inny troszkę, niż Basia, ale ta autorka jest niezawodna. Moje dzieci uwielbiają oba tomy.

    • Dzięki za polecenie! Mnie się w międzyczasie przypomniała jeszcze seria książek o Siri z Wydawnictwa Wilga. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *