PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Montessori i … gry dźwiękowe („sound games”)

12 października 2016 | kategoria 2,5 - 3 lata, Montessori i ...

Odkąd S. skończył mniej więcej 2,5 roku zaczęliśmy bawić się w gry dźwiękowe (ang. sound games), które są jedną z pierwszych części Montessori edukacji językowej: wprowadza się je wcześniej niż wszystkie inne pomoce, łącznie z szorstkimi literami. Co to są gry dźwiękowe oraz jak się w nie w domu bawimy? Zapraszam do lektury. 😉

Moje Montessori Montessori i ... gry dźwiękowe


Co to są gry dźwiękowe?

Są to gry typu Widzę coś, co zaczyna się na … (po angielsku znane też jako I spy). Mają za cel pokazanie dziecku, że wszystkie słowa, których również ono używa na co dzień, złożone są z pojedynczych dźwięków i je z tymi dźwiękami zaznajomić. Są one ćwiczeniem, które przygotowuje dziecko do późniejszej pracy z symbolami czyli literami. Nie używa się podczas nich żadnych liter, gry odbywają się wyłącznie w postaci mówionej przy pomocy przedmiotów obecnych w otoczeniu (różne przedmioty w domu, miniatury, figurki itp.) albo nawet bez nich.

Są jedną z pierwszych części edukacji językowej i nauki pisania oraz czytania, która według metody Montessori ma kilka etapów:

•   osłuchanie się z językiem i mówienie

•   rozumienie słów i poszerzanie słownictwa – poprzez rozmowy, czytanie, wierszyki, piosenki itp.

•   rozróżnianie pojedynczych dźwięków – za pomocą gier dźwiękowych

•   łączenie dźwięków z ich symbolami (czyli literami) – z użyciem szorstkich liter

•   łączenie liter do budowy wyrazu – używając ruchomego alfabetu


Kiedy zacząć?

Oczywiście wszystko zależy od dziecka. Gry dźwiękowe wymagają pewnego stopnia opanowania języka: dziecko powinno mieć w miarę szeroki zakres słownictwa (potrafiąc nazywać rzeczy w otoczeniu), wyraźną wymowę i tworzyć zdania. Kiedy zaczęliśmy z tego typu grami, S. miał 2,5 roku.



Jak je realizować?

Wszystko powinno być przede wszystkim zabawą, na luzie, z uśmiechem. Taki miły sposób na wspólne spędzanie czasu. Nic na siłę. :)

 

Gry odbywają się stopniując poziom trudności, zaczynając od pojedynczych przedmiotów oraz początkowych dźwięków. Oto kilka poziomów:

1. Dźwięki początkowe

Na początek, żeby zaprezentować dziecku tę zabawę, można zabrać jeden dobrze znany mu przedmiot (trzymać go w ręce albo mieć go położonego przed sobą w bardzo widocznym miejscu) i powiedzieć: Widzę coś, co zaczyna się na … (i tu wyraźnie wypowiedzieć początkowy dźwięk słowa). Zawsze należy wypowiadać dźwięk początkowej litery wyrazu, nie jej nazwę (Czyli trzymając np. figurkę zebry trzeba powiedzieć „z„, nie „zet„). Kiedy zaczynałam się bawić z S., próbowałam dźwięki wymawiać bardzo wyraźnie i powtarzać je kilka razy według potrzeby. S. szybko załapał, o co chodzi.

Kiedy z jednym przedmiotem szło już łatwo, przyszła pora na kilka przedmiotów. Używamy do tego tacy lub maty, na którą S. przynosi różne przedmioty (w większości przeze mnie przygotowane już na półkach), u nas są to głównie figurki zwierząt, których mamy już sporą kolekcję. Przy pierwszej próbie gry były to tylko trzy przedmioty (figurki) z różnymi początkowymi dźwiękami, które zdecydowanie różniły się między sobą (żeby łatwiej było wychwycić dźwięki). Wyglądało to jakoś tak:

 

Moje Montessori Gry dźwiękowe figurki 1

 

Moje Montessori Gry dźwiękowe figurki

 

Z czasem zwiększaliśmy liczbę figurek, dodając również te zaczynające się od podobnych dźwięków (p – b) albo umieszczając wręcz więcej przedmiotów zaczynających się tym samym dźwiękiem, a zadaniem S. było je odnaleźć (ten wariant gry spotkał się z entuzjazmem :) ). Wyglądało to tak (Co zaczyna się na „k”?):

 

Moje Montessori Gry dźwiękowe figurki 2

 

Na kolejnym etapie (na którym obecnie się znajdujemy) przestaliśmy używać przedmiotów ułożonych przed sobą, zamiast nich bawimy się tym, co widzimy w danym pokoju lub na zewnątrz. W lecie bawiliśmy się tak np. w sadzie (Widzę coś, co zaczyna się na „d”. Drzewo! Drabina!). Myślę, że idzie nam to bardzo dobrze i często zdarza się, że sam S. inicjuje tego typu zabawy i zaczyna mi zadawać pytania albo dawać zagadki (Mama, wiesz na co miałbym ochotę? Na b… b… b… banan!).

Doczytałam się, że moment, w którym dziecko bardzo dobrze radzi sobie w tego typu grach dźwiękowych jest dobrym momentem na wprowadzenie szorstkich liter.


2. Dźwięki końcowe

Kiedy dziecko opanowało już zabawy z dźwiękami początkowymi, można podwyższyć poziom trudności i zacząć gry używające początkowych oraz końcowych dźwięków wyrazów. Np. Widzę coś co zaczyna się na „k” i kończy na „t”. Kot!. Przebieg jest podobny jak przy samych dźwiękach początkowych, zaczynając od pojedynczego wyrazu i powoli zwiększając ilość przedmiotów. Dodając kolejne przedmioty można zacząć od takich, które zaczynają się tym samym dźwiękiem ale kończą różnymi.


3. Dźwięki środkowe

Kiedy dziecko bez problemów rozróżnia również końcowe dźwięki wyrazów, czas na dźwięki środkowe, najpierw w słowach z tylko trzema dźwiękami stopniowo przechodząc do dłuższych wyrazów. Na tym poziomie gra przestaje już być tylko grą 😉 i zamienia się w prawdziwą analizę dźwięków tworzących cały wyraz. Po wielu wielu grach i analizach tego typu nadchodzi czas na wprowadzenie ruchomego alfabetu.

 

Moje Montessori Gry dźwiękowe figurki 3

 

 

Kilka uwag 😉

 

• podczas gier dźwiękowych nie używa się żadnych liter (w żadnej postaci): chodzi o analizę dźwięków, na łączenie dźwięków z ich symbolem (literą) nadchodzi czas później

• kiedy dziecko nie jest zainteresowane taką formą zabawy albo jej nie rozumie, może to jeszcze nie ten czas i trzeba spróbować później

• nie pytaj dziecka Na jaki dźwięk zaczyna się „kot”?. Na to, aby dziecko było w stanie odpowiedzieć na takie pytania, musi umieć rozróżniać pojedyncze dźwięki, z których składają się słowa. Jest to dokładnie ta umiejętność, której uczą właśnie gry dźwiękowe.

• nie należy poprawiać dziecka, kiedy ma ono trudności, trzeba cofnąć się o poziom (np. używając mniejszej ilości przedmiotów)

• tego typu gry trwają zaledwie kilka minut, według zainteresowań dziecka można bawić się codziennie albo nawet kilka razy na dzień

• przejście z jednego poziomu na kolejny wymaga duuuużo praktyki

• grając gry z dźwiękami końcowymi czy środkowymi należy powtarzać również dźwięki początkowe ( Widzę coś, co zaczyna się na „k” i kończy na „t”,  nie  Widzę coś, co kończy się na „t” ). Nie chodzi o podwyższanie trudności zadania, ale o pokazanie dziecku z ilu różnych pojedynczych dźwięków składa się słowo.

• przede wszystkim trzeba pamiętać, że to jest gra. 😉 Ma być zabawna i z uśmiechem. :)



Dla lepszego wyobrażenia, jak gry dźwiękowe wyglądają w praktyce, polecam wam obejrzenie tego filmiku:

 



Oto kilka ciekawych linków (po angielsku) na temat gier dźwiękowych, z których po części zaczerpnęłam informacje do tego wpisu:

Midwest Montessori

Maitri Learning

Info Montessori


Jeśli interesuje Cię temat nauki dźwięków oraz liter, zaglądnij również do mojego wpisu, w którym możesz darmowo pobrać książkę z alfabetem.

Miłej zabawy! :)

Zapisz

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *