PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Montessori. Gdzie czerpać wiedzę?

30 grudnia 2015 | kategoria Inne różności

Często dostaję pytanie: chcę się dowiedzieć więcej o Montessori, gdzie zacząć? Zawsze wtedy sięgam w pamięci i próbuję sobie przypomnieć, jak to wyglądało u mnie. Co czytałam, jakich książek szukałam, jakie blogi śledziłam. Które rzeczy pomogły mi zrozumieć nie tylko aspekty praktyczne (czyli jakie zabawki kupować, jak urządzić otoczenie) ale głównie Montessori podejście do dziecka, szacunek do niego, jego baczną obserwację oraz wiarę w jego ogromne możliwości, a które wprowadziły mi tylko chaos do tego, co już wiedziałam.

Co bym w takim razie doradziła komuś, kto zastanawia się czy i jak zacząć wprowadzać Montessori w domu lub komuś, kto chciałby głębiej zrozumieć, o co w tej metodzie chodzi?

Moje Montessori Gdzie czerpać wiedzę o Montessori

Idź do źródła

Źródła, czyli książek samej Marii Montessori. Wiem, że zostały one napisane nawet 100 lat temu i język jest trudny. Wiem, że tłumaczeń na język polski jest mało i są one ciężko dostępne (jeśli język angielski nie stanowi dla Ciebie problemu, tym lepiej). Naprawdę warto. Mnie jej książki natchnęły. Językiem pełnym pasji opisuje swoją pracę najpierw z dziećmi upośledzonymi, później w szkołach dla dzieci ubogich. Mówi o szacunku który ma w stosunku do rozwijającego się życia, o jego niesamowitych zdolnościach i spontanicznym rozwoju, który powinniśmy wspomagać i nie zakłócać go stawiając mu przeszkody na jego drodze. W swoich tekstach przytacza też wiele zdarzeń autentycznych, które spotkały ją przy pracy w Domach dziecięcych. W jej opowieściach czuć głęboką empatię, wrażliwość na sygnały duszy dziecka oraz jej potrzeb.

Z jej książek można się dowiedzieć wszystkiego na tematy kluczowe metody Montessori: szacunku do dziecka i jego spontaniczności, przygotowanego otoczenia, samodzielności, dyscypliny i wolności, stosowaniu nagród i kar. I to wszystko z dokładnym wytłumaczeniem poglądów i przytoczeniu różnych przykładów z życia. Na dobry początek polecam polskie tłumaczenie książki Odkrycie dziecka albo angielską The Montessori Method.

Zaglądaj na blogi

Są one świetnym źródłem informacji szczególnie na temat wprowadzania Montessori w domu. Blogi są sprawą bardzo osobistą, każdy kładzie nacisk na inny aspekt: podstawy teoretyczne, zastosowania w życiu codziennym, pomoce DIY. Trzeba sobie poszukać tego, który do Ciebie najbardziej przemawia i porusza interesujące Cię tematy. Jeśli szukasz inspiracji, w tym wpisie pisałam o blogach Montessori, na które lubię zaglądać.

Poszukaj ludzi i zadawaj pytania

Książka to jednak książka, ciężko z nią porozmawiać czy prowadzić dyskusję. Jeśli masz jakieś pytanie, wątpliwość czy po prostu byś chciał/a się dowiedzieć, jak sobie inni Montessori rodzice radzą z różnymi rzeczami, są miejsca, w których możesz ich znaleźć. Polecam Ci szczególnie dwie grupy na Facebooku: Montessori po polsku oraz Domowe Montessori, które powstały właśnie po to, żeby ułatwić kontakt pomiędzy osobami zainteresowanymi pedagogiką Montessori. Można na nich znaleźć odpowiedzi na przeróżne pytania lub zadać jakieś nowe. Albo po prostu zobaczyć, że Montessori rodziców też trochę jest. :)

Zachęcam Cię też do kontaktu ze mną, nie jestem ekspertem, ale dokształcam się. I oprócz tego, w grupie raźniej. :)

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Komentarze

  1. Z grup na FB to zamiast Domowego Montessori, (na tej grupie się wiele nie dzieje – wiem, bo nią zarządzam :) ) poleciłabym grupę Rodzice Montessori i nie tylko – trochę więcej tam ludzi to i postów więcej.

    • Dzięki, Dominiko! Jak pisałam ten wpis, nie wiedziałam jeszcze o grupie Rodzice Montessori i nie tylko. Muszę go zaktualizować. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *