PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Liczenie

26 lutego 2016 | kategoria 2 - 2,5 roku

S. zaczął niedawno interesować się liczeniem. Praktycznie od zawsze próbowałam przy nim jak najwięcej używać słownictwa związanego z liczbami oraz liczyć jak tylko nadarzy się okazja: ile guzików zapinamy, ile jajek wbijamy do ciasta itp. Wiele okazji do liczenia spotykamy też czytając książki, na przykład naszą ulubioną ulicę Czereśniową (Ile ptaszków siedzi na drzewie? Spróbuj policzyć wszystkie lampy.). Takim bardzo nienachalnym sposobem S. mniej więcej nauczył się liczyć do pięciu.

Pomyślałam sobie, że trzeba wykorzystać jego zapał (czy fazę wrażliwą) i dostarczyć mu więcej możliwości do ćwiczenia tej umiejętności. Przy okazji chciałam już też wprowadzić symbole graficzne cyfr. Od dłuższego czasu miałam już wypatrzoną pomoc, która wydawała mi się świetna: drewniane deseczki z cyframi wykonanymi z papieru ściernego (dla wrażeń dotykowych) oraz z nawierconymi dziurkami, do których wkłada się odpowiednią ilość drewnianych kołeczków. Mąż na szczęście podjął temat i oto co powstało:

Moje Montessori Cyfry

Całość składa się z dziesięciu deseczek i liczb od 0 do 9. Na początek dałam S. do dyspozycji tylko numery od 0 do 5, szybko jednak chciał więcej. Najpierw dotyka numery z papieru ściernego, po czym mówi jaka to liczba i umieszcza odpowiednią ilość kołeczków. (Tak dla ciekawości S. ulubionym numerem jest 8 bo… ma dwa brzuszki 😉 ).

Moje Montessori Cyfry 1

Na razie pomagam mu z układaniem deseczek w odpowiedniej kolejności. Myślę, że z upływem czasu będzie w stanie zrobić to samodzielnie. Cały zestaw ma do dyspozycji na swoich półkach, żeby mógł po niego samodzielnie sięgać.

Tak wyglądała dzisiejsza praca:

Moje Montessori Liczenie 1

Moje Montessori Liczenie

Mam w głowie jeszcze kilka innych pomysłów związanych z liczeniem. Jeśli tylko S. będzie zainteresowany (i na razie wszystko na to wskazuje), będę kontynuować temat. 😉

PS: Szablony cyfr z których korzystałam można darmowo pobrać tutaj.

Save

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Komentarze

  1. Witam bardzo serdecznie, właśnie zwiedzam Pani blog, Zawsze chciałam być mamą Montessori, po przeczytaniu Pani wpisów wiem już, że taką jestem. Muszę pracować nad pomocami. Deseczki genialne!!! Gratuluję! Czy mogłaby Pani podać ich wymiary? Podsunę projekt mężowi, mam nadzieję, że wyjdą takie piękne jak Wasze :) Pozdrawiam

    • Witam serdecznie i przepraszam za późną odpowiedź, dłużej mnie nie było w domu i nie miałam możliwości zmierzenia deseczek. Ale już wszystko wiem: 8,5 x 16,5 cm. Są grube na 1,5 cm. Zawsze miło spotkać mamę wprowadzającą Montessori w życie. :) Pozdrawiam ciepło! :)

  2. Genialny pomysł !! Muszę również pokazać mojemu mężowi 😉 Naprawdę super! Najlepsze są najprostsze rozwiązania.

    • Dzięki, Kasiu! Dokładnie tak, często najprostsze rozwiązania okazują się najlepszymi. 😉 Mąż na razie podziela mój entuzjazm i realizuje różne pomysły. Oby tak dalej. 😉

      • Bardzo przyjemnie i łatwiej, kiedy mąż podziela Twój entuzjazm, mój niestety nie i chyba nawet learning tower sama zrobie 8o. A te deseczki chodzą mi po głowie i chodzą, Warto znaleźć jakąś fajną dechę i ją ogarnąć :p

        • Tak jest, mój mąż naprawdę podziela mój entuzjazm, da się namówić na wszystko. 😉 Kiedy pisałam ten wpis kupić takie tabliczki nie było za bardzo gdzie, ale w międzyczasie pojawiły się w Polsce fajne firmy, w których ofercie można je znaleźć. To tak na wszelki wypadek, jakby się nie udało z dechą. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *