PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Jak mamy zorganizowane książki i dlaczego właśnie tak

24 września 2016 | kategoria 18 - 24 miesiące, 2 - 2,5 roku, 2,5 - 3 lata, Książki, Przestrzenie

Czytanie należy do naszych ulubionych codziennych czynności. Jest to w większości ostatnia rzecz, którą S. robi przed spaniem, a z comiesięcznych wycieczek do biblioteki stał się już nasz rytuał rodzinny. Teraz, podczas zaczynającej się jesieni i z szarugą za oknami nie ma nic przyjemniejszego niż zakopać się pod pierzynką z piękną książką. Bardzo mnie cieszy, że S. ma podobne zdanie. Chciałabym wam dzisiaj pokazać, jak to wygląda u nas w domu z książkami: jak je mamy zorganizowane oraz jak wspieramy S. w samodzielnym z nich korzystaniu.


Kiedy zaczęliśmy urządzać S. nowy pokoik, Jedną z najważniejszych rzeczy, którą trzeba było przemyśleć były półki z książkami. Miałam dość konkretne wyobrażenie o tym jak ta przestrzeń powinna wyglądać. Oto czego chciałam:


• półki na wysokości dziecka – żeby S. był w stanie samodzielnie wybrać sobie książkę, którą ma ochotę czytać oraz mógł ją wygodnie odłożyć z powrotem na półkę

• książki obrócone okładką do przodu – w ten sposób S. może szybko znaleźć książkę, której szuka, a piękne kolorowe okładki na wysokości jego oczu zachęcają go do sięgania po nie

• neutralne półki – czyli takie, które nie będą rzucały się w oczy tylko będą spełniały swoją funkcję eksponując książki a nie siebie (szukałam półek w neutralnym kolorze zbliżonym do koloru ściany, na której będą powieszone)


Ostatecznie wybór padł na półki IKEA MOSSLANDA. I tak to u nas obecnie wygląda:


Moje Montessori Książki na półce

Moje Montessori Wybierając książkę

 

S. był swoimi półeczkami od początku zachwycony. Wcześniej miał swoją jedną półkę w naszej biblioteczce, ale nie była już dla niego wystarczająca (jeśli chodzi o książki, mamy w domu bardzo wymagającego klienta 😉 ), nie pomieściła już wszystkich potrzebnych pozycji. Zastanawiałam się również nad ilością książek dostępnych na półkach. Montessori głosi w tej sprawie dwie rzeczy:


ograniczenie ilości książek – w ten sposób ułatwiamy dziecku wybór i nie czuje się ono przytłoczone ich dużą ilością, spośród której trudno by mu było wybierać

zmienianie książek dostępnych na półkach zgodnie z zainteresowaniami dziecka – czyli jak się znudzi daną książką trzeba zabrać ją z półki i zamiast niej zaproponować coś innego


Myślę, że ta „idealna” ilość książek jednorazowo dostępnych różni się w zależności od wieku ale też zainteresowań dziecka. U nas mamy na półkach około 10 – 12 książek (na początku myślałam, że trochę za dużo ale u nas właśnie taka ilość się sprawdza) i większość z nich jest czytana codziennie. Są wśród nich pozycje szczególnie lubiane, które zostają na półkach przez długi czas oraz książki, które się za chwilę znudzą i nie zostaną na dłużej.


Moje Montessori Książki na półce 1


Większość książek nie kupujemy ale wypożyczamy z biblioteki (i tutaj muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona pozycjami dostępnymi w naszej bibliotece i mam już nawet zarezerwowane książki – nowości, które będą miały premierę dopiero w październiku, a biblioteka będzie je miała tuż po ich premierze!). Naraz można wypożyczyć 7 tytułów, co też zawsze chętnie robimy. Część z nich sobie S., według preferencji, zostawia na dłużej. Rekordzistką jest u nas chyba Jabłonka Eli Catariny Kruusval, którą mamy w domu nieprzerwanie już od pięciu miesięcy. 😉


Moje Montessori Książki na półce


Tego typu uporządkowanie książek nie tylko zachęciło S. do częstego sięgania po nie, ale również do utrzymywania porządku oraz odkładania książek z powrotem na miejsce. Na początku pokazywałam mu jak to robić i tłumaczyłam dlaczego jest to potrzebne. Teraz robi to sam i w zdecydowanej większości sytuacji nie muszę mu na to zwracać uwagi (często sobie przy tym sam opowiada: Odłożymy ją z powrotem na miejsce, żeby nam się nie zgubiła. :) ).

Ostatnią rzeczą, która mi się marzy w związku z książkami jest miękki wygodny i pełen poduszek zakątek do czytania (czy może z wygodnym krzesełkiem?), w którym można by spędzać długie zimowe wieczory. Muszę jeszcze przemyśleć sprawę. :)

PS: Jeśli interesuje was temat przechowywania książek i różnych półeczek w stylu Montessori, pisałam o nich również tutaj.

 

Save

Zapisz

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Komentarze

  1. Mnóstwo inspiracji dla początkujących. Dziękuję :)

    • Dziękuję za miłe słowa! :)

  2. Pięknie wyglądają te półki z książkami i przede wszystkim książki są w zasięgu dziecka!

    • Dziękujemy! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *