PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Dlaczego wybraliśmy Montessori i jak to u nas działa

29 maja 2015 | kategoria Inne różności

Odkąd urodził się nasz kochany S., wszystko wywróciło się u nas do góry nogami. Z naiwnością, która być może spotyka wielu świeżo upieczonych rodziców, myślałam, że całą sytuację mamy pod kontrolą. Łóżeczko kupione, przewijak skręcony, ciuszki wyprane i wyprasowane, poradniki przeczytane. Będąc w ciąży miałam dużo czasu na czytanie, oczywiście przeważającą część mojej biblioteki stanowiły wtedy różnego rodzaju poradniki o ciąży, porodzie, macierzyństwie. Ale abstrahując od informacji typu jaka forma ruchu jest w ciąży najzdrowsza, ile może trwać druga faza porodowa albo skąd będę wiedziała ile synuś zjadł i czy mu wystarczyło, szukałam głównie ważniejszych informacji: co robić, żeby synek czuł się bezpiecznie też po tej drugiej stronie brzucha? Jak zrozumieć te niesamowite rzeczy, które dzieją się w tej dopiero co urodzonej główce? Jak umożliwić mu co najswobodniej odkrywać świat, który ogląda po raz pierwszy? Jak mu pomóc rozwijać pasje i zainteresowania – właśnie te jego, nie moje?

Dlaczego wybraliśmy Montessori i jak to u nas działa

Szukając odpowiedzi na te ale też na różne inne podobne pytania natknęłam się, szczerze mówiąc nawet nie pamiętam jak, na książki Marii Montessori. Jej idee mnie natchnęły. Dziecko nie rodzi się jako tabula rasa, jako pusty pojemnik, który my rodzice powinniśmy napełnić (Nie!). Rodzi się jako samodzielna istota, która stopniowo rozwija swoje wrodzone już zdolności oraz inteligencję. Tak, ono samo się rozwija, ono samo się uczy, nie ja go uczę (koncepcja, na którą tak trochę krzywo się patrzy). Każde dziecko przychodzi na ten świat z wrodzoną i zadziwiającą (w momentach kończącej się cierpliwości nawet irytującą) ciekawością oraz pędem do poznawania wszystkiego w tym niekończącym się źródle fascynacji, które my dorośli nazywamy światem. Naszą rolą jest pielęgnować ten ogień i nie pozwolić mu zgasnąć. Maria Montessori spędziła całe życie prowadząc obserwacje i badania, aby dowiedzieć się, jak najlepiej to zrobić. I doszła do ciekawych wniosków.

Oto zasady, które wprowadziliśmy w naszym domu kierując się podejściem Montessori:

1. Szanujemy S.

Jako człowieka, nie jako swoją własność. Nie szanujemy dziecka, kiedy mówimy niech się wypłacze, przejdzie mu. Nie szanujemy go, kiedy przerywamy mu pracę (jak powiedziała M. Montessori, zabawa jest dla dziecka pracą), bo akurat mamy ochotę na kawę. Nie szanujemy go, kiedy biorąc go pod pachy bez uprzedzenia przesuwamy go z miejsca na miejsce.

Szanujemy dziecko, kiedy kucając i patrząc mu w oczy tłumaczymy, dokąd chcemy je wziąć. Szanujemy je, kiedy bez przerywania dajemy mu dokończyć tak ważną dla niego pracę, nawet jeśli dla nas jest to tylko wkładanie klocków do pudełka.

Dlaczego wybraliśmy Montessori i jak to u nas działa 3

2. Przygotowujemy i dostosowujemy otoczenie

Jest to jedna z podstaw pedagogiki Montessori. Proste, ładne otoczenie, niskie półki z materiałami dostosowanymi do wieku i zainteresowań dziecka oraz jego faz szczególnej wrażliwości. Żeby w zasięgu zawsze było coś inspirującego. (Więcej o przygotowanym otoczeniu pisałam tutaj.)

3. Obserwujemy

Po prostu zrobię krok do tyłu i patrzę. Próbuję nie wtrącać się, nie komentować każdego ruchu, nie narzucać pomocy, która tyle razy jest niepotrzebna. Obserwuję, żeby zobaczyć z czym sobie już radzi i co mu sprawia trudności. Obserwuję, żeby dostrzec czym się w tej chwili najbardziej interesuje (czyli używając słownictwa Montessori: w jakiej fazie sensytywnej się znajduje) i dostosować do tego otoczenie. U nas jest obecnie faza na wodę, codziennie podlewamy kwiatki, uczymy się przelewać z różnych pojemników, a ‚zabawką’ numer jeden jest wąż ogrodowy.

Dlaczego wybraliśmy Montessori i jak to u nas działa 2

4. Podążamy za dzieckiem

Podążać za dzieckiem wcale nie znaczy zostawiać je samemu sobie, aby robiło, co chce. W podejściu Montessori chodzi bardziej o zrozumienie oraz zaakceptowanie faktu, że każde dziecko ma swoje własne tempo i zainteresowania, które powinniśmy brać pod uwagę. Dziecko nie jest gotowe na nocnik lub tabliczkę mnożenia, kiedy tylko ja zdecyduję, że jest. Indywidualne podejście jest podstawą. Indywidualne podejście otwiera drzwi. Dążenie do spełnienia za wszelką cenę z góry narzuconego planu oraz porównywanie z innymi te drzwi zamykają.

5. Pozwalamy na samodzielność

Jeden z najbardziej znanych cytatów przypisywanych Marii Montessori brzmi:

 

Nigdy nie pomagaj dziecku z czymś, co mogłoby zrobić samodzielnie.

Czasami ciężko jest się oprzeć. Ale on już naprawdę potrafi nalać sobie wodę do szklanki i się napić, wymyć ręce mydłem, opłukać je i wytrzeć w ręcznik. I te wiśnie do ciasta też nieźle wczoraj powrzucał.

Dlaczego wybraliśmy Montessori i jak to u nas działa 4

6. Nie stosujemy nagród i kar

Jest to chyba rzecz (przyzwyczajenie?), z którą walczy się najgorzej. Nie oklaskujemy każdego sukcesu, osiągnięcia. Oczywiście, że się z niego cieszymy, ale mówimy raczej: „Już się nauczyłeś sam nalać sobie wodę i nic nie rozlać, tak jak mama.” niż „Brawo, ale jesteś zdolny!”. Doceniamy bardziej wysiłek niż rezultat, próbujemy mu od małego dać do zrozumienia, że różne rzeczy osiąga się pracą i wysiłkiem, nie tylko tym, że się jest zdolnym. A oprócz tego też to, że sam proces jest ważny. Nie stosujemy też różnych zachęt typu: „Jak się wysikasz do nocnika, dostaniesz cukierka.”

Nie zawsze udaje nam się wprowadzać w naszą codzienność wszystko, co sobie wymarzyliśmy. Takie jest życie. Ale tak jak dla S., dla nas także ważna jest sama droga.

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Komentarze

  1. Witam,
    jestem dopiero na początku przygody z dziećmi, ale Pani blog już jest dla mnie inspiracją. Nie pisze Pani więc w pustą przestrzeń;
    Pozdrawiam :)

    • Nawet Pani nie wie jak mnie to cieszy! :) Pozdrawiam serdecznie! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *