PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Cykl życia motyla

25 czerwca 2018 | kategoria 4 - 5 lat

 

Pamiętacie jak rok temu uprawialiśmy fasolę? W tym roku zgłębiamy inny cykl życia, tym razem zwięrzęcy: cykl życia motyla (co ale nie oznacza, że w tym roku nic nie sadzimy!). Cała nasza obserwacja tego procesu okazała się dużo bardziej fascynująca niż się spodziewałam. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć wam o tym, jak udało nam się obserwować proces metamorfozy motyla, dlaczego to robiliśmy i jak to u nas wyglądało. Znajdzie się też kilka materiałów do pobrania, zapraszam!


Moje Montessori Motyle gąsienica

 

Na początek parę słów o moich dylematach moralnych. Już w tamtym roku zastanawiałam się, czy hodowanie motyla w domu to dobry pomysł. Czy będzie to dla S. wzbogacające przeżycie? Czy damy radę zrobić to odpowiedzialnie, z pełną troską? Czy żadnemu żywemu stworzeniu nie stanie się krzywda? Wiem, że również w Polsce da się kupić już gotowe zestawy do hodowli motyli, wtedy gąsienice docierają do nas pocztą. Takiej możliwości nie brałam pod uwagę, przy pomyśleniu o tym, że przez internet zamawiam żywe istoty, które przynosi mi kurier zapakowane w pudełku, zaświeca mi się w głowie czerwona lampka. Sporo czytałam o tym, jak opiekować się gąsienicami i jakie warunki im stworzyć, ale bez konkretnego planu. Kiedy kilka tygodni temu przybiegł do mnie S. i powiedział, że w ogrodzie znalazł przepiękne gąsienice, stwierdziłam, że podejmiemy się tego zadania. Obecnie, kiedy dwa motyle już od nas pofrunęły, myślę, że była to dobra decyzja.

 

 

Czego potrzebowaliśmy do naszych obserwacji?

Przede wszystkim gąsienic. Nie szukaliśmy ich specjalnie, S. je znalazł na koperku w ogrodzie. Jak się później okazało, były to gąsienice przepięknego pazia królowej. Przed rozpoczęciem hodowli dużo czytałam o tym, jakie warunki trzeba gąsienicom stworzyć. Oto co robiliśmy:


• Miejce dla gąsienic

My je stworzyliśmy używając pudełka po butach. W ściankach pudełka wycięliśmy otwory (pozostawiając z każdej strony około 2-3 cm kartonu) i zasłonili je siatką. Takim sposobem w pudełku było przewiewnie, nie za gorąco i gąsienice nie przedostały się na zewnątrz. Dno pudełka wyłożyliśmy liścmi oraz gałązkami. (Nie zapomnijcie o przykrywaniu pudełka pokrywą, gąsienice są szybkie. 😉 )

 

Moje Montessori Motyle pudełko



• Jedzenie

Oczywiście musieliśmy pamiętać o odpowiednim jedzeniu dla gąsienic. Skąd wiedzieliśmy, jaki rodzaj liści był dla nich odpowiedni? Według tego, na jakiej roślinie zostały znalezione. Nasze gąsienice znależliśmy na koprze, dlatego dużo liści tej właśnie rośliny przynosiliśmy. Bardzo ważne jest codzienne przynoszenie świeżych liści, gąsienice czerpią z nich nie tylko pożywienie ale również wodę, której w starych zwiędniętych liściach nie jest wystarczająco dużo.

 

Moje Montessori Motyle gąsienica 1



• Czyszczenie

Gąsienice naprawdę dużo jedzą, dlatego również dużo brudzą. Codzienne czyszczenie (czy czasami nawet dwa razy na dzień) pudełka było konieczne. Tak, jest z tym sporo pracy.



• Patyki i gałązki

Kiedy gąsienica zbierze wystarczającą ilość pożywienia, zacznie przygotowywać się do przepoczwarzenia się szukając odpowiedniego miejsca. Dlatego w pudełku z gąsienicami umieściliśmy również różne patyczki, na których później mogła zawisnąć poczwarka.

 

Cały proces u nas w domu (od znalezienia gąsienic po wypuszczenie motyla) trwał około 3 tygodni i był niezmiernie fascynujący nie tylko dla S., który przy gąsienicach zjadał nawet śniadania, ale również dla mnie. Niby to człowiek wszystko wie, że gąsienica, poczwarka i takie tam. Uczyłam się o tym w szkole, widziałam na zdjęciach. Ale zobaczyć jak to się dzieję naprawdę, jak bardzo ruchliwa gąsienica w ciągu kilkunastu godzin zmienia się w skamieniały sarkofag, jest niesamowite. I potem, kiedy pewnego dnia otworzyliśmy pudełko, żeby zobaczyć czy to już dziś a tam siedział ogromny motyl! Staliśmy z S. w ciszy i osłupieniu (po czym zaczęliśmy razem skakać z radości!).

 

Moje Montessori Motyle Paź królowej

 

Myślę, że oboje dużo się nauczyliśmy, nie tylko suchych faktów co to jest poczwarka i czym żywią się gąsienice. Nauczyliśmy się wielu ważniejszych rzeczy: szacunku do żywych istot, o tym co to znaczy kiedy za kogoś bierzesz odpowiedzialność (nie ma czegoś takiego jak nie chcę mi się iść po koperek czy nie będziemy dzisiaj czyścić), o tym że zwierzęta nie są do zabawy. Dowiedzieliśmy się też różnych innych ciekawostek, wiedzieliście, że:


• ćmy robią dookoła poczwarki kokon ale motyle dzienne tego nie robią?

• kiedy gąsienica zmienia się w poczwarkę to zrzuca skórę (mamy ją odłożoną 😉 ?

• gąsienice pazia królowej posiadają wysuwane pomarańczowe różki wysuwane w stanie zagrożenia i wydzielające nieprzyjemny zapach który ma odstraszyć atakującego?

 

 

 

Kiedy przepoczwarzony motyl doszedł już do siebie i rozprostował skrzydła, wypuściliśmy go w naszym ogrodzie. Jakiś czas posiedział na lawendzie i odfrunął.

 

Moje Montessori Paź królowej na lawendzie



Myślę, że tej obserwacji i tego przeżycia tak szybko nie zapomnimy, ale przygotowałam również materiały do późniejszego utrwalania wiedzy i nowego słownictwa, na przykład planszę pokazującą cykl życia pazia królowej.

 

Moje Montessori Motyle Cykl życia

 

Pobierz



Mamy ją powieszoną na ścianie żeby można było śledzić co się dzieje. 😉 Przygotowałam również pustą planszę do wypełnienia przez dziecko – można wydrukować planszę z obrazkami i je wyciąć, zadaniem dziecka będzie dopasować obrazki w odpowiedniej kolejności, jako kontrola błędu może służyć plansza z obrazkami.

Moje Montessori Motyle Cykl życia pusta plansza

Pobierz



mojemontessori_2___?utm_source=ig_share_sheet&igshid=1dym8iti5sci3___

 

 

Jeśli się zastanawiacie, co to jest za gałązka, jest na niej pusta poczwarka po naszym motylu. 😉

 

Moje Montessori Motyle poczwarka

 

 

Oprócz planszy z cyklem życia przygotowałam również karty trójdzielne. W internecie można znaleźć różne karty do pobrania, ale mnie zależało, żeby zobrazowały pazia królowej dlatego stworzyłam własne. Jeśli wam się podobają, również możecie je pobrać.

 

Pobierz karty



Moje Montessori Motyle materiały



Może zakończę moim ulubionym cytatem w temacie gąsienic, motyli i szacunku do przyrody:



Nauczyć dziecko nie nadepnąć na gąsienicę jest tak samo ważne dla dziecka i dla gąsienicy.

Bradley Miller

 

 

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Komentarze

  1. Aaa, mogłabyś zdradzić, co to za mata z budową człowieka wisi u Was na ścianie?

  2. Teraz, to naprawdę żałuję, że nie mam domu z ogrodem 😉 mój trzylatek na pewno byłby zachwycony. Gratuluję pomysłu i wytrwałości Wam obojgu 😉
    A taka ciekawostka: kiedyś mieszkałam na wynajętym mieszkaniu i pewnego lata zaczęły nam wylatywać z zza szafy motyle pawiki. Jak one się tam znalazły i co jadły, nie mam pojęcia. Szafa była na tyle stara, że nie było szans jej przesunąć bez uszczerbku, więc cieszyliśmy się na nowych gości i wypuszczaliśmy w świat:) Motyle są niesamowite!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *