PinterestFacebookInstagram

Moje Montessori

Montessori w domu czyli uczymy się od dzieci jak być wielkimi

Ćwiczenie motoryki tak trochę na słodko

17 września 2015 | kategoria 18 - 24 miesiące

S.z dnia na dzień staje się coraz bardziej samodzielnym człowiekiem. Jest niesamowicie fascynujące śledzić tę jego drogę. Im bardziej pozwalamy mu robić rzeczy samodzielnie, im bardziej przygotowujemy mu otoczenie, żeby był w stanie zrobić samemu więcej i więcej czynności bez naszej pomocy, tym bardziej zachwyca mnie jego koncentracja i cierpliwość przy kolejnych próbach opanowania nowych umiejętności.

Moje Montessori samodzielne jedzenie

Ową kolejną umiejętnością ostatnich dni jest u nas jedzenie winogron. Nie tylko proste wkładanie do ust pojedynczych winogron, ale skomplikowana czynność zdejmowania skórki (i przy okazji świetne ćwiczenie motoryki małej), jedzenia i wypluwania ziarenek. Uczymy się przy tym, że wszystko ma swoje miejsce, że skórki i ziarenka dajemy z powrotem na talerz. Jeśli jemy w ogrodzie, plujemy do woli. :)

Moje Montessori samodzielne jedzenie

Moje Montessori samodzielne jedzenie

Niby prosta czynność. Ale też wymagające ćwiczenie motoryki i koncentracji. Zawsze panuje cisza, skupienie, żeby winogrono nie wyślizgnęło się z rąk. Nigdy mu nie przerywam, nie komentuję i nie pomagam, jeśli mnie nie poprosi. Duży człowiek obsłuży się już sam.

Poinformuj znajomych


Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *